piątek, 20 października 2017

WYZWOLENIE Ian Tregillis

WOJNY ALCHEMICZNE tom 3

"Byliśmy jak dzieci cieszące się ze znalezienia pojedynczej muszelki na plaży i nazywające się przez to królami mórz."

Ciekawie było kolejny raz wejść w scenerię wyzwolonych, klakierów, mechanicznych i zegarmistrzów. Z jednej strony szkoda, że to już koniec wciągającej przygody czytelniczej, a z drugiej strony mam wrażenie, że wszystko co miało być zaprezentowane i przekazane znalazło satysfakcjonujący finał. Metaliczna kakofonia, chrobotliwe dźwięki, stukot żelaznych części, klekotanie łożysk, drgania i łoskot pracujących podzespołów i jeszcze unikalny język komunikowania się. Praca, służenie, metageas i alchemiczne rozwiązania. Nowa era relacji między gatunkami, między człowiekiem a maszyną. Ludzie, władcy i panowie, stający przed groźbą wyginięcia, brutalnych morderstw i odwrócenia społecznych warstw. Zniszczone miasta, dezintegracja ustalonego porządku zwierzchnictwa, zniszczone symbole wielkości i wiary, większość i dominacja zamieniona w mniejszość i podporządkowanie.

Spojrzenie na wiele aspektów wolności, z różnych perspektyw, w niejednolitych odcieniach, rodzących dylematy moralne, trudne wybory i konflikty postrzegania. Czym tak naprawdę jest samookreślenie i samostanowienie? Jakie ograniczenia w sobie zawierają? Dlaczego niepodległy byt nie jest w pełni swobodny i niezależny? Frapujący materiał do przemyśleń i refleksji. W pewien sposób także diagnoza etycznej otoczki ludzkości, intrygująca wizja przyszłego świata, w którym człowiek na własne życzenie będzie zmuszony koegzystować, a nawet układać się, ze sztuczną inteligencją. Polityczne przewagi, ideowe wyższości, uprzywilejowane pozycje, nieuniknione wojny, silne pragnienia wyzwolenia i uwolnienia skrywanych wiekami marzeń.

Miło wspominać będę przygodę z trylogią ("Mechaniczny", "Powstanie", "Wyzwolenie"), udane i przyjemne zaczytanie, frapująca opowieść w alternatywnej historycznej odsłonie, z zaskakującymi rezultatami kierunku potoczenia się faktycznych zdarzeń. Fantastyka w atrakcyjnym wydaniu, łatwo w niej odnajdujemy się, chętnie zanurzamy w oryginalnie wykreowany przez wyobraźnię autora świat. Wyraziste postaci, mające wiele do zaoferowania, spójna fabuła, kształtowana w barwny i zajmujący sposób. Odpowiadało mi zakończenie, w pełni wpasowało się w przemyślaną i logicznie poprowadzoną mieszankę wątków, trochę uproszczeń i spłyceń wkradło się w treść, z pewnością zyskałyby na rozwinięciu, jednak generalne wrażenia są pozytywne i przychylne.

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 428 stron, premiera 13.09.2017, tłumaczenie Bartosz Czartoryski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

czwartek, 19 października 2017

WŁAŚCIWIE BEZ WINY Viveca Sten

MORDERSTWA W SANDHAMN tom 3

"Pomyślałem, że jeśli nic nie powiemy, to po prostu zniknie. Jakby się nic nie stało. Bałem się coś powiedzieć, bo wtedy to by było naprawdę."

W szybkim rytmie czyta się powieść, choć nie przedstawia mocno zaskakujących odsłon zbrodni, łatwo trafić na trop zabójcy, a sposób rozwiązywania zagadki kryminalnej przez policję mógłby być bardziej pogłębiony, to jednak sympatyczna otoczka obyczajowa i intrygujący wyspiarski klimat przyczyniają się do pozytywnego odbioru przygody czytelniczej. Tym razem Viveca Sten przedstawia zimową scenerię Sandhamn, cichy obraz, kiedy turyści już opuścili tereny, żeglarskie regaty zakończyły się, a piaszczyste plaże przykryte są śniegiem.

Narracja prowadzona w lekkich i relaksowych rytmach, obserwujemy współczesność na Sandhamn, codzienne życie zaledwie stu dwudziestu mieszkańców, ale też cofamy się do wydarzeń sprzed ponad wieku, w których dominują mroczne i ciemne tajemnice. W fabułę wpleciono odwołania do pokoleniowych negatywnych obciążeń, brutalnej przemocy, fanatyzmu religijnego, intensywnej nienawiści, zawziętych cech natury człowieka. Interesujący portret lokalnej społeczności, znającej się doskonale, odizolowanej, zamkniętej we własnych sekretach.

Kiedy pojawia się zbrodnia w takim środowisku, natychmiast wzbudza poruszenie, ciekawość, domysły i plotki. Odzywają się echa dawnej przeszłości, podejrzliwość wkrada się w relacje międzyludzkie, trudno uzyskać wiarygodne i rzeczowe informacje. Między innymi dlatego sprawa zniknięcia młodej dziewczyny jesienią nie została właściwie wyjaśniona przez policję, wysunięto błędne założenia, a teraz makabryczne odnalezienie części ciała w lesie pośrodku wyspy otwiera wzmożone działania śledcze. Jak się okazało, Lina nie popełniła samobójstwa w przybrzeżnych morskich wodach, lecz została brutalnie zamordowana.

Dochodzenie prowadzi Thomas Andreasson, inspektor policji kryminalnej w Nacka. Trzeba przyznać, że nie idzie mu to dość sprawnie i prężnie, napotyka wiele przeszkód i trudnych do rozszyfrowania niewiadomych. W dużym stopniu w naprowadzeniu na właściwy trop pomagają zbiegi okoliczności, przypadkowe zdarzenia i obserwacje świadków. Intryga kryminalna nie jest mocna, ale przyjemnie jest się nią zająć, zwłaszcza, że została mocno powiązana z bliską przyjaciółką inspektora, bo właśnie w trzecim tomie wiele miejsca poświęcono Norze Linde, prawniczce bankowej, której życie podlega burzliwym zmianom.

Autorka pozostawia czytelnika z rozwiązanym śledztwem, ale w bardzo dramatycznym momencie dla głównych bohaterów serii. Wiedziona ciekawością i miłym sposobem spędzania wolnego czasu z książką w ręku, chętnie sięgnę po kontynuację tej przygody. Zerknijcie na wrażenia z poprzednich tomów, "Na spokojnych wodach" i "W zamkniętym kręgu". Równy poziom powieści, intrygujący klimat odosobnienia, frapujące zagadki detektywistyczne, ciekawe przeplatanie wątków, sympatyczne postaci, społeczna otoczka i kilka punktów do refleksji.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 352 strony, premiera 08.04.2015 (2010), tłumaczenie Robert Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

środa, 18 października 2017

SKORUMPOWANI Don Winslow

"Prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy zaczynasz nienawidzić również ofiary. A tak się dzieje, bo to wszystko cię wyczerpuje. Ich cierpienie staje się twoim cierpieniem, na twoich barkach spoczywa odpowiedzialność za ich ból... zaczynasz winić siebie i zaczynasz winić ofiary."

Jeśli odpowiada nam przestępczo-policyjny klimat, to książka powinna spodobać się. Płynna narracja, wartka akcja, intrygujące warstwy fabuły, sensacyjne elementy i dreszczyk emocji. Głęboko i wnikliwie wkraczamy w mroczny i ciemny świat nowojorskiej metropolii. Realistyczne opisy, wiarygodne dialogi, ciekawie oddana złożoność miejskiego życia, precyzyjny przekrój współczesnych problemów, wyróżniających się grup i niekorzystnych cech amerykańskiego społeczeństwa. Coś, co miało mieć stabilnym symbolem prawa i sprawiedliwości, ukazuje się w zdegenerowanej i wynaturzonej formie. Brudna i skażona przestępczością rozległa pajęczyna policyjnych uzależnień, nielegalnych podporządkowań, szemranych układów i politycznych nacisków. W zasadzie nie ma już bieli, do głosu dochodzą wszelkie odcienie szarości i czerni.

Korupcja, królowa niepraworządności, największa tajemnica zasług i sukcesu. Handel bronią i narkotykami, przestępstwa, gwałty, brutalne morderstwa, rasowe uprzedzenia, pranie pieniędzy, ustawianie celów, łapówkarstwo, kupowanie informatorów, policjantów, prokuratorów i sędziów. Wszyscy stają się częścią silnego i rozbudowanego systemu nieuczciwości, sprzedajności, chciwości, hipokryzji i demoralizacji. Wchodząc w jedną sferę działań, zdzierając z niej pozornie poprawną powłokę, dokopujemy się do kolejnych, ponurych, złowieszczych i niepokojących. Na zewnątrz blask, ideały i etos zawodu, zaś w środku brud, syf i niedoskonałości. Granie po obu stronach barykady, czerpanie korzyści z podziemnych układów, przemycanie negatywnych wzorców, odwoływanie się do pozornych wartości i dobra ogółu. Odwracanie uwagi opinii publicznej od znaczących wydarzeń i mamienie jej wątpliwymi osiągnięciami policji.

Denny Malone, cieszący się uznaniem nowojorski sierżant policji, utrzymujący porządek na północnym Manhattanie, mentor elitarnej grupy Task Force, służy miastu od osiemnastu lat. Można powiedzieć, że krok po kroku zostaje wessany w tryby machiny patologii, której wcześniej sprzeciwiał się i od której próbował uchronić innych. Agenci federalni wciągają go w grę wyjątkowo niebezpieczną i budzącą dylematy moralne. Z zainteresowaniem przyglądamy się, jak rozwija się sytuacja, z czym przyjdzie zmierzyć się sierżantowi, jakie grzechy będzie starał się ukrywać przed światem. Czy jest w stanie bronić honoru, nie stracić wizerunku, wyjść cało z opresji, zabezpieczyć najbliższych? Jak daleko rzeczywiste uwarunkowania odciągają od pierwotnych norm i drogowskazów? Kiedy zostaje przekroczona zdradliwa linia i nie ma już powrotu?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 592 strony, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Alina Patkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

poniedziałek, 16 października 2017

ZAWSZE JEST PRZEBACZENIE Anne B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 4

"Ludzkie życia i niezliczone losy, dobre i złe dni, nadzieja i oczekiwania, kupony lotto i rachunki, narodziny i zgony, wszyscy ci obcy ludzie śpiący pod swoimi kołdrami, skonfrontowane z życiem ciała i marzenia, w podróży ku nowemu dniowi."

Finałowy czwarty tom sagi, napisany dziewięć lat po trzecim, nie zrobił na mnie już tak intensywnego wrażenia jak poprzednie. Niewątpliwie przyjemnie się go czytało, jednak smak niepokoju i zawieszenia losów kluczowych postaci, coś co niesamowicie przykuwało uwagę, jakby już nieco zostało wyczerpane i rozmyte.

Niejako dla kontrastu smutnego i przygnębiającego klimatu w poprzedniej odsłonie cyklu, ostatni tom to mieszanka pozytywnych i pomyślnych odczuć. Tytułowe przebaczenie odgrywa wiodącą rolę, bohaterowie zaczynają odnajdywać wewnętrzny spokój i ukojenie, oddalają się od myśli o zdradzie i rozczarowaniu. Ciekawie było przyglądać się ich metamorfozie, zrozumieniu siebie, wyznaczeniu życiowych celów, zdobyciu odwagi na podążanie śladami pragnień i marzeń, walce o pokonanie samotności. Wiele znaczących zmian dokonuje się w ich codzienności, ucieczka nie jest już sposobem na rozwiązywanie problemów, nie pozwalają na wpasowywanie się w plany innych, a definicja własnego szczęścia łączy się z poczuciem wolności i niezależności.

Jestem pod urokiem stylu pisania autorki, wytwarzania frapującego klimatu, sugestywnego przedstawiania mieszanki emocji rządzących człowiekiem, atrakcyjnego pokazania zupełnie odmiennych środowisk, wykreowania nietuzinkowych i wyrazistych profili postaci. Proste, surowe, a przy tym drobiazgowe i przekonujące oddanie miejsc, a także charakterów i temperamentów ludzi. Mocno angażujemy się w przygodę czytelniczą, zagłębiamy w kolejne rozdziały, oddajemy przemyśleniom i refleksjom. Zwłaszcza wyjątkowo bliska relacja dziedziczki Neshov z seniorem rodu silnie przemawia, z wielką uwagą pochłania się oszczędne słowa z ich rozmów, obrazy szczerych i bliskich gestów, zrozumienia niewymagającego doprecyzowywania i wyjaśnienia.

Zdecydowanie warto sięgnąć po sagę, pierwszy tom "Ziemia kłamstw" cudownie pochłania się, zachwyca tajemniczością i surowością, w drugim "Raki pustelniki" w spokojnych rytmach obserwujemy wiele niezwykłych w swej prostocie zdarzeń, trzeci "Na pastwiska zielone" to najbardziej melancholijne i sentymentalne zaczytanie, zaś czwarty "Zawsze jest przebaczenie" niesie nadzieję, wiarę i ufność w przeznaczenie, wybrzmiewa optymistycznymi nutami oraz odwołuje się do wyciszającego i kojącego kontaktu z przyrodą.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 312 stron, premiera 20.09.2017
tłumaczenie Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

niedziela, 15 października 2017

NA PASTWISKA ZIELONE Anne. B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 3

"Czasu miała więcej niż dość, właśnie to było problemem, cały ten cholerny czas, który tylko snuł się wokół wszystkich codziennych czynności, nocnych myśli, wszystkiego, co chciałaby robić inaczej, gdyby mogła."

Trudny w odbiorze tom sagi, duży ciężar emocjonalny, wiele przygnębiających i ponurych odczuć, nostalgiczny klimat. Walka o utrzymanie pięciopokoleniowego dziedzictwa, poświęcanie siebie i swoich pragnień w imię czegoś, co raczej nie ma perspektyw, usilne trzymanie się narzuconych przez poprzedników idei, radzenie sobie z wyrzutami sumienia i poczuciem winy. Trzeba przyznać, że autorka nie szczędzi, zwłaszcza głównej bohaterce, zmartwień, zgryzot i trosk. Wszystko przekonująco przedstawione, portrety bohaterów precyzyjne nakreślone, fabuła pochłania, zachęca do refleksji i przemyśleń. Wspaniale ujęte czynności codziennego dnia, nietuzinkowi ludzie i bolączki rodziny.

Ale poza przeważającymi mrocznymi i ciemnymi barwami ludzkich losów pojawiają się też ciepłe i pogodne wydarzenia, pozytywnie nastrajające, dające nadzieję na przyszłość, rodzące pokłady ufności, wiary i wyczekiwania. To zdobywanie odwagi na podążanie tropem własnych marzeń, odkrywanie smaku nowych rzeczy, wychodzenie ze skorupy cierpienia i złych wspomnień, próby ułożenia życia według nowych reguł i wartości. Tym razem zyskują ci, którzy poprzednio zostali pokrzywdzeni przez los i zbiegi okoliczności, a tracą ci, którym dotąd wiodło się dobrze. Daleko do szczęśliwych zakończeń, jednak jak w życiu, przeznaczenie czasem się uśmiecha, a kiedy indziej zabiera to, co najcenniejsze. I jeszcze obraz pozornej spójności, podczas gdy każde ogniwo egoistycznie stara się świecić indywidualnym blaskiem, bez patrzenia na dobro całości.

Jestem pod wrażeniem surowej, przenikliwej narracji, wnikliwego spojrzenia, szczerego oddania natury człowieka, umiejętności podsycania zaciekawienia, a przecież powieść prowadzona w spokojnych rytmach. Nie zabrakło sprytnie wplecionego humoru, nadającego nieco lekkości i delikatności opowiadanej historii. Wiele niewiadomych i niedopowiedzeń, świadome pozostawienie czytelnikowi swobody w snuciu przypuszczeń odnośnie finalnej odsłony. Zastanawiamy się, czy wygra niedostrzegana miłość? W jaki sposób można by było pokonać obawy i lęki? Dlaczego niektórych wypowiedzianych bolesnych słów nie można wycofać już z obiegu życia? Jak unikanie odpowiedzialności wpływa na innych? Czy można jeszcze liczyć na radość i spełnienie, kiedy otoczenie wydaje się sprzeciwiać dobrym intencjom? Zerknijcie na wrażenia z pierwszego i drugiego tomu sagi, "Ziemia kłamstw" i "Raki pustelniki", satysfakcjonujące przygody czytelnicze.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 274 strony, premiera 07.07.2017 (2007)
tłumaczenie Ewa M. Bilińska, Witold Biliński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

sobota, 14 października 2017

RAKI PUSTELNIKI Anne B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 2

"...chociaż każdy na co dzień chodzi i zajmuje się swoim życiem i znojem we własnym gospodarstwie - to w chwili, gdy coś się stało, byli razem, byli jedną wioską."


Wspaniałe zanurzenie w surowych i nieco smutnych norweskich klimatach, ale z jak mocno ciepłymi sercami głównych bohaterów. Wciągająca i uwodząca powieść, magnetycznie przyciąga prawdziwymi i wiarygodnymi barwami użytymi do zilustrowania ludzkich losów. Bezpośrednie odwołanie do naturalnych i autentycznych emocji, niezakłamane opisywanie każdego detalu. Postawy i czyny bohaterów brzmią niezwykle przekonująco, sugestywnie, mamy wrażenie jakby historia dotyczyła faktycznych postaci, ludzi głęboko osadzonych w dziedzictwie, którego nic nie jest w stanie w nich zagłuszyć.

Rodzina przytłoczona wybrzmiewaniem świeżo ujawnionych tajemnic, starająca się poradzić sobie z nową odsłoną rzeczywistości. Staranne omijanie prawdy nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Rzeczy dotąd budowane na kłamstwie wytraciły stabilne podłoże i rozsypały się nieodwracalnie. Trzeba wpasować się nie tylko do nowej wiedzy o członkach rodziny, ale także odbudować relacje, oddać bliskim część siebie, ofiarować zrozumienie i akceptację, być gotowym do poświęceń, a przy tym nie zatracić własnej tożsamości. Z zainteresowaniem obserwujemy rozterki i wahania bohaterów, wysiłki sprostania konieczności przewartościowania życia, stawieniu czoła wielkim wyzwaniom, zaskakującym wyborom i decyzjom.

Wiele się w powieści dzieje, jednak wszystko splecione niespiesznymi rytmami, tak aby był czas na przemyślenia i refleksje, dokładne zrozumienie pojawiających się dylematów i wątpliwości, uchwycenie potęgi więzi, poczucia odpowiedzialności i rodzącej się solidarności. Jakże różne charaktery, style życia, postawy i poglądy, lecz wszystko składa się na unikalną i zrównoważoną całość. Przyjemnie odbywa się tę podróż czytelniczą, obserwuje łapanie rytmów codzienności, poszukiwanie siebie samego, odnajdywanie odpowiedzi na pojawiające się pytania, zdobywanie odwagi, aby choćby sprawdzić, jakie są możliwości spełnienia marzeń. Bliżej o postaciach powieści napisałam we wrażeniach po przeczytaniu "Ziemi kłamstw", pierwszego tomu sagi.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 312 stron, premiera 05.06.2017 (2005), tłumaczenie Ewa M. Bilińska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

Początek formularza Dół formularza

czwartek, 12 października 2017

W GODZINIE ŚMIERCI Peter James

ROY GRACE tom 9

"Potem nastąpiła cisza. I właśnie ta cisza brzmiała najdonośniej."

Po zapoznaniu się z zajmującym thrillerem "Ludzie doskonali" zdecydowałam się zwrócić uwagę na inne książki Petera Jamesa. Biorąc do ręki "W godzinie śmierci" nie wiedziałam, że to już dziewiąty tom serii kryminalnej, jednak szybko odnalazłam się w zarysie poprzednich jej odsłon. Autor zwięźle i esencjonalnie przedstawia informacje niezbędne do tego, aby czuć się komfortowo i w temacie. Jestem zadowolona z tej przygody czytelniczej, szybko wciągnęła mnie w swój świat, chętnie podążałam zawiłym tropem zbrodni, tym bardziej, że kryminał wzbogacono elementami sensacji, a niekiedy nawet lekkiego thrillera, a taka mieszanka gatunków barwnie i atrakcyjnie wybrzmiewa.

Wartko tocząca się frapująca intryga, ciekawe zwroty akcji, rozbudowane czasowo wątki, gangsterskie nawiązania nadające charakterystyczny klimat historii. Z jednej strony kilka aspektów śledztwa jest z góry znane lub łatwo domyślamy się ich, a z drugiej strony nad kilkoma sprawami musimy mocniej pochylić się, zwłaszcza tymi, które działy się w dalekiej przeszłości. Odpowiada mi taki styl prowadzenia zagadki kryminalnej, wymykająca się szablonom struktura zbrodni, konieczność spojrzenia na nią z szerszej perspektywy, interesująco rozbudowana baza obyczajowa przybliżająca oprócz zawodowego także prywatne życie głównego bohatera cyklu.

Nadinspektor policji Roy Grace to wyrazista i poukładana postać, oddana rodzinie, pracy i służbie miastu Brighton. Kieruje się stałymi życiowymi wartościami, etycznymi normami, poczuciem konieczności doprowadzenia do sprawiedliwości, skłonny jest do poświęceń i wyrzeczeń. Widać też, że lubi wykorzystywać niekonwencjonalne metody, aby odpowiednio pokierować śledztwem. Tym razem Roy mierzy się ze szczególnymi problemami rodziny Dale, dramatyczną przeszłością, mrocznymi tajemnicami, zagadkową wiadomością zapisaną na skrawku starej gazety, oraz pielęgnowanym latami poczuciem krzywdy, niesprawiedliwości, chęcią zemsty i odwetu.

Dziewięćdziesięcioośmioletnia Aileen zostaje brutalnie zamordowana w swojej luksusowej willi, złodzieje wykradli wszystkie cenne dzieła sztuki. A na dodatek, jej brat wraz z synem decydują się wziąć sprawiedliwość we własne ręce. Nasilają się niepokojące wydarzenia, rośnie presja czasu, dochodzenie wymaga coraz większej uwagi i koncentracji sił. Niełatwe podążanie tropem pamiątkowego starego zegarka prowadzi aż do Nowego Jorku. Również wiele się dzieje się wokół rodziny detektywa, która nieświadoma jest stałej inwigilacji i grożącego niebezpieczeństwa. Satysfakcjonujący relaks z książką w ręku, odpowiednio wyważona intryga, porcja czytelniczego dreszczyku, pojawiająca się chęć natychmiastowego sięgnięcia po inne tomy serii.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 478 stron, premiera 27.09.2017 (2013), tłumaczenie Magdalena Koziej
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

środa, 11 października 2017

POMIĘDZY NAMI GÓRY Charles Martin

[PRZEDPREMIEROWO]

"To zaskakujące, co cenimy, kiedy jest z nami naprawdę źle."

Ciekawe spotkanie czytelnicze, w przyjemny sposób wypełnia kilka godzin relaksu z książką. Nie trzyma mocno w napięciu, lecz we frapujący sposób wciąga w śledzenie fabuły. Wyjątkowo trudne wyzwania przed bohaterami książki, wyrwani z bezpiecznych i utartych szlaków zwykłej codzienności, teraz muszą szybko nauczyć się funkcjonować z dala od cywilizacji. Nagłe pokrzyżowanie zamierzeń i planów, wystawienie na surowe i dzikie prawa natury, brutalna walka o życie. Mierzenie się z niebezpieczeństwem, udręką i cierpieniem, stawianie czoła własnym słabościom, niedyspozycjom, wyczerpaniu i zmęczeniu, ale także konfrontowanie się z bolesnymi wspomnieniami.

W srogich warunkowaniach przyrody, przy uciążliwych zmaganiach z samym sobą i otoczeniem, człowiek zostaje wystawiony na ciężką próbę. Odzywają się głęboko zakodowane lęki i obawy, ale również intensywne pragnienie przetrwania, niesienia pomocy drugiej osobie, zachowania ludzkiej godności i poczucia wartości. Do głosu dochodzą najróżniejsze emocje, zarówno te pomagające w uniknięciu śmierci, jak i te prowadzące do samozniszczenia. Wspólne doświadczenia i przeżycia budują współzależne powiązania, unikalną więź, silną zażyłość i poczucie wspólnoty. Krystalizuje się odpowiedzialność, oddanie, zrozumienie, przywiązanie, przyjaźń i miłość. Łańcuch relacji, jednak z bardzo kruchymi i łamliwymi powiązaniami między ogniwami.

Głównymi bohaterami powieści są Ben Payne, chirurg ortopeda wracający z konferencji medycznej, uwielbiający bieganie i wspinaczkę wysokogórską, oraz Ashley Knox, felietonistka pisząca do magazynów kobiecych, za kilkanaście godzin wychodząca za mąż. Nieznajomi ocaleni z katastrofy awionetki podczas zamieci śnieżnej, oboje poważnie ranni, zdani tylko na siebie, bez możliwości schronienia i pomocy, wystawieni przez fatalne zrządzenie losu na życiowy sprawdzian o największej randze. Środek nietkniętego i niezamieszkałego pustkowia stanu Utah, niedostępne górskie szczyty, pokryty śniegiem krajobraz, dojmujące zimno, brak wytyczonych szlaków, żywności i szansy kontaktu z kimkolwiek innym. Krok po kroku, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, usilne próby pokonywania problemów, odległości, wyniszczenia organizmu i psychiki.

Mocne wrażenie wywarł na mnie cichy i wzruszający monolog Bena z żoną, podejście Payne do ludzi, głębokie zrozumienie wszystkich aspektów niepokojącej sytuacji i odpowiednia postawa wobec nich. Przekonała mnie postać odważnej i twardej Ashley, umiejętność odczytywania nastroju drugiego człowieka i właściwego sterowania rozmową. Natomiast drażniło mnie zbyt wiele pojawiających się sukcesywnie przychylnych zbiegów okoliczności, sprzyjających przypadków, przewidywalnych scen, ale to lekka i przyjazna literatura, która ma przede wszystkim bawić, a także w pozytywnych barwach skłaniać do przemyśleń. Czy każdy z nas dysponuje taką samą wolą życia? Dlaczego miłość potrafi przewartościować życie, wpływać na inny odbiór świata, zabliźniać rany i dawać nadzieję? Jak wielką siłę, otuchę i ukojenie przynosi przebaczenie? 

4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 336 stron, premiera 11.10.2017 (2010), tłumaczenie Jacek Bielas
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.

wtorek, 10 października 2017

KARMIN Agnieszka Meyer

"Pochodzenia się nie wybiera. Ale pamiętać trzeba, mimo wszystko."

Jestem na siebie nieco zła, że długo kazałam książce czekać na spotkanie, a ona miała tak wiele ciekawego do zaoferowania. Z wielką przyjemnością ją pochłaniałam, ciesząc się wątkami intrygującej fabuły, doceniając barwny styl narracji i możliwość sympatycznego przeniesienia się na chwilę w inny świat. Wciągająca przygoda czytelnicza, zanurzanie się w opowiadaną historię przyniosło sporą radość i satysfakcję czytelniczą.

Fantastyczny klimat powieści, natychmiast się w nim odnalazłam, ciesząc się przesiąknięciem wielokulturowością, spojrzeniem na bolesne odniesienia do historii, wkraczaniem we współczesne trendy społeczne. Wszystko frapująco przenikane przez tajemnice, zmysłowe nawiązywanie do różnych gałęzi sztuki, równoważenie świata realnego z tym delikatnie abstrakcyjnym i naznaczonym mistycznymi nutami. Retrospekcje bohaterów, mieszanka dalekich i bliskich wspomnień, wartych zapamiętania i pielęgnowania, ale też tych, które najchętniej nadpisałoby się nowymi.

Wyraziste i przekonujące postaci, wprowadzające urok niepowtarzalności i unikalności. Max, stolarz, silna osobowość skoncentrowana na sobie. Selina, konserwatorka książek, poszukująca potwierdzenia własnej wartości. Jess, próbująca miłością uleczyć rany, silnie osadzona w teraźniejszości. David, poliglota, wyjątkowo zagadkowy mężczyzna, cierpiący na narkolepsję. Utożsamiamy się z bohaterami, przyglądamy się ich losom i dylematom, staramy się zrozumieć czyny i postawy, często popieramy, a kiedy indziej, wręcz odwrotnie, pragniemy odwieść od podejmowanych decyzji, czy nakłonić do szybszego działania, nieodkładania na później tego, co przynosi trwałe szczęście, radość, miłość i spełnienie.

Ich ścieżki życia silnie splatają się ze sobą, wiele oczekują nie tylko jedno od drugiego, lecz także od samych siebie. Przeszłość, która rzutuje na postrzeganie otoczenia i najbliższych, jeszcze nie do końca pozamykane epizody i nieuporządkowane relacje. Marzenia, pragnienia i tęsknoty domagające się doprecyzowania. Paleta silnych emocji, czasem wymykająca się określeniu, zdefiniowaniu, rozumieniu i akceptacji. I jeszcze stara irlandzka księga w tle, która wydaje się odzwierciedlać prawdziwe kolory życia, interesująco symbolizując jego sens i równowagę, potrzebę dostrzegania piękna duszy i konieczność jego pielęgnowania.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 286 stron, premiera 30.03.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce.

poniedziałek, 9 października 2017

STRACONA Amy Gentry

[PRZEDPREMIEROWO]

"Tak łatwo zapomnieć, jak straszny jest świat. Tragedia nam o tym przypomina. W tym sensie jest oczyszczająca. Ale kiedy jej wspomnienie zaczyna blednąć, trzeba raz po raz wracać do źródła."

Bardzo ciekawie zakręcona fabuła, z zainteresowaniem przenikamy przez jej warstwy, wczuwamy się w mroczny klimat. Narracja frapująco poprowadzona, emocjonujące odsłony prawdy, do końca nie mamy pewności, czy wysuwane przez nas przypuszczenia i domysły znajdą potwierdzenie, jak ostatecznie rozstrzygną się losy bohaterów, w jakim świetle będziemy widzieć kluczowe postaci po zaznajomieniu się z ich przeżyciami. Przyjemne zaczytanie, wzbogacone dreszczykiem, a przy tym skłaniające do przemyśleń i refleksji. Do czego jesteśmy zdolni, aby móc przeżyć, przetrwać, zapomnieć, wybaczyć, uniknąć samozniszczenia?

Bolesna strata bliskiej osoby, poczucie dojmującej pustki, którą ciężko czymkolwiek zapełnić, intensywne naciski ze strony własnych wyrzutów sumienia, oskarżanie się o brak przewidywania, nieumiejętne działanie, niewłaściwe postawy. Mieszanka sprzecznych uczuć i niekomfortowych wrażeń rządząca bohaterami, chęć ucieczki w ciszę i milczenie. Niemożność pożegnania się ze wspomnieniami, dawnymi pragnieniami i niespełnionymi marzeniami. Tylko pozornie znika jedna osoba, ponieważ fakt ten pociąga za sobą zagubienie się innych, rozpłynięcie w przenikliwym bólu i cierpieniu. Rodzina dotąd zgodna, scalona, szczęśliwa, stopniowo traci te przymioty, a każdy z jej członków na swój sposób próbuje poradzić sobie z traumą.

Aż pewnego dnia w drzwiach domu pojawia się zaginiona osoba. Wówczas życie przewraca się w kolejną stronę, znów kształtują się relacje i zależności. Z zainteresowaniem przyglądamy się poruszeniu wśród uczestników zdarzeń, niepewnym posunięciom, nowym wzorcom zwykłej codzienności, próbom odzyskania straconych lat. Wiele w powieści dzieje się, bogactwo zdarzeń, choć nie z każdą z kluczowych postaci udaje się nawiązać bliską więź. Podobała mi się treść zawarta w dialogach, mocna, bezpośrednia, dosadna, ale jednocześnie sprytnie wymykająca się jednoznaczności i oczywistości. Burzliwe wrażenia, przenikliwe spostrzeżenia, zajmująca analiza kształtowania się osobowości pod wpływem zewnętrznych czynników. Liczyłam na sprawniejsze podsycanie napięcia, jednak i tak chętnie zanurzałam się w przedstawianej historii.

Trzynastoletnia Julie zostaje uprowadzona nocą z rodzinnego domu, świadkiem zdarzenia jest jej przerażona młodsza siostra. Rodzice obdarowują zaufaniem policję czekając aż śledczy odnajdą ich córkę. Niestety, nie udaje się to. W miarę upływu czasu, w zasadzie oprócz ojca, wszyscy już stracili nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Jednak niespodziewanie dziewczyna wraca po ośmiu latach, a jej kondycja fizyczna i psychiczna to dowód na wyjątkowo dramatyczne doświadczenia. Co tak naprawdę działo się z Julie? Czy uda się jej ponownie złączyć z rodziną, odnaleźć wspólną więź, otrzymać zrozumienie, akceptację i miłość? Dlaczego w sprawę tak mocno angażuje się prywatny detektyw? Jakimi zaskakującymi informacjami dysponuje?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 238 stron, premiera 10.10.2017, tłumaczenie Maciejka Mazan
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.